> Mulinowanie i inne wariactwa

środa, 17 stycznia 2018

TUSAL - Styczeń 2018 rok

Witajcie w środku tygodnia!
Dziękuję Wam za zrozumienie mojego nieczęstego przebywania tutaj oraz na Waszych blogach. Jesteście wspaniali :) 
Dzisiaj przychodzę do Was z pierwszą w tym roku odsłoną słoika TUSALowego. Tak jak w poprzednim roku, tak i w tym, co miesiąc w dniu nowiu będę prezentować, ile resztek z haftu udało mi się zebrać przez miesiąc. Mam nadzieję, że uda mi się zapełnić cały słoik w tym roku. Poza tym chciałabym żeby każda odsłona była inna i przedstawiała to, co w danym miesiącu zaprzątało moją głowę, działo się, albo miało jakąś ciekawą aranżację. Mam nadzieję, że uda mi się tego dokonać :)
Dzisiejsza odsłona w towarzystwie sterty książek. Ta sterta to symbol 'zawalenia' nauką w tym miesiącu - mój doktorat, sesja na studiach mojego męża i tak się zakopaliśmy w książkach.
Już wiecie, jak zagospodarowałam tego małego ptaszka - wylądował na tusalowym słoiku :) Ozdoba skromna, ale mi się podoba. A sam słoik zakupiony w Pepco. W słoiku już znalazło się kilka nitek z Afrykanki. Mam nadzieję, że za niedługo pojawię się tutaj ze znaczącym postępem w tym hafcie. A teraz życzę Wam udanego dnia! Buziaki kochani! :)

PS Jeżeli ktoś pragnie dołączyć do zabawy słoikowej, zapraszam do Hanulka, o tutaj.

sobota, 13 stycznia 2018

Żyję!

Witajcie kochani w Nowym Roku!
Wiem, zakurzyło się tu trochę, zamieszkało kilka pająków i powstało kilka pajęczyn. Ale! Szybko odkurzam, czyszczę i mam nadzieję, że będę częściej. Przyznam szczerze ostatnio dopadł mnie brak weny na blogowanie. Co nie znaczy, że nic się nie dzieje, że nic nie robię. Ale! Po kolei. 
Nie będzie podsumowania roku, bo w październiku robiłam podsumowanie mojej hafciarskiej listy życzeń, o którym możecie poczytać, o tutaj. Od tamtego czasu niewiele się zmieniło tak naprawdę. Ale! Czas na podsumowanie zabawy czytelniczej: Wyzwanie czytelnicze 3650 stron. Podsumowanie krótkie, bo statystyczne. W ubiegłym roku przeczytałam 15 książek, co dało w sumie 7329 stron, a więc udało się mi zrealizować cel zabawy! A cel ten udało mi się zrealizować już przy 9 książce ;) Zabawa bardzo fajna więc i w tym roku też będę liczyć strony. Jeżeli ktoś ma ochotę dołączyć, to zapraszam, o tutaj.
Generalnie póki co, najwięcej czasu zabiera mi Ignacy, więc sami rozumiecie. Niemniej jednak, coś się dzieje. Mianowicie powstały dwie urodzinowe kartki, które poleciał do dwóch blogowych koleżanek. Jedna z nich śmignęła do Ani:
 
Natomiast druga pomknęła z opóźnieniem do Joasi:
Robiłam je na biegu, na kolanie, bo miałam niezły sajgon w rzeczach przydasiowych, a chciałam w tym samym dniu polecieć na pocztę, żeby to opóźnienie w wysyłce nie było za duże. W każdym razie, kartki zrobione, wysłane a w rzeczach scrapowo-hafciarskich coraz większy ład i porządek się robi. Już widzę światełko w tunelu :) 
Poza tym, żeby nie było, że nie haftuję. Haftuję a i owszem. Może nie tyle, ile bym chciała, ale jednak. Na tamborku Afrykanka. Oczywiście nie udało mi się jej jeszcze skończyć. Ale! I tu widać światełko w tunelu. Oprócz Afrykanki to niewiele się dzieje, choć ostatnio powstał ten uroczy ptaszek:
Ptaszek na specjalną okazję już zagospodarowany. Ale! O tym, jak i gdzie wylądował, opowiem w innym poście.
Kochani! Z całego serca przepraszam Was za mój brak na Waszych blogach. Postaram się więcej i częściej bywać. Wybaczcie mi to zaniedbanie z mojej strony. Pozdrawiam Was serdecznie, dziękuję, że jesteście i życzę udanego weekendu!

czwartek, 28 grudnia 2017

Poświątecznie

Witajcie moi Drodzy!
Poświątecznie najedzona, zadowolona i szczęśliwie przybywam do Was, aby się trochę pochwalić i bardzo mocno podziękować. Blogosfera to niezwykłe miejsce samych dobrych duszyczek, które za pomocą poczty (i nie tylko) przesłały mi mnóstwo życzeń, wspaniałych kartek i upominków (małych i dużych). Ale! Po kolei będę dziękować dobrym duszyczkom!
Dziękuję Małgosi za nie tylko wspaniałą kartkę oraz prezent, ale również za miłe przedświąteczne spotkanie:
 Dziękuję Agacie za pakę cudowności dla całej naszej rodziny:
oraz za wspaniałą paczkę imieninową:
 Dziękuję Reni za moc wspaniałych prezentów, również tych imieninowych:
Dziękuję Violi za piękne kartki: bożonarodzeniową i imieninową (właśnie się zorientowałam, że kartka imieninowa leży do góry nogami na tym zdjęciu :)) oraz za piękne prezenty:
Dziękuję Katarzynie za piękną, mieniące się cudownie kartkę:
Dziękuję Sylwii za przecudne i wspaniałe prezenty, które ciężko było zmieścić w kadrze:
Dziękuję Jasiowej Mamie za piękną kartkę:
Dziękuję również Rudej Mamie za prześliczną haftowaną kartkę:
Dziękuję za piękną kartkę Ani Jacewicz
Dziękuję też Uli za kartkę i cudowny imieninowy tag:
Nie spodziewałam się tylu wspaniałych słów i dobroci z Waszej strony. Bardzo wszystkim dziękuję przede wszystkim za pamięć! Jesteście wszystkie niemożliwe. Chciałabym też podziękować Wam wszystkim za życzenia i za pamięć! Dziękuję jeszcze raz wszystkim i każdemu z osobna! :*

niedziela, 24 grudnia 2017

Wesołych Świat!

Kochani!
W ten wigilijny wieczór
ciepłem otulmy naszych bliskich
i uśmiechnijmy się do siebie.
Niech przez cały rok nie braknie miłości!
Przesyłam uściski i biały opłatek!

środa, 20 grudnia 2017

Produkcja bożonarodzeniowa

Witajcie!
Dzisiaj będzie mało gadania, a więcej zdjęć. Na początku grudnia otworzyłam taśmę produkcyjną świątecznych kartek (oczywiście siedziałam, kleiłam i się trochę wkurzałam, że nie zabrałam się za to wcześniej, a co więcej, że Wy wszystkie cały rok działałyście w tym temacie, a ja nie).  Zajęło mi to dwa dni z górką. Ale! Dałam radę i wyszło mi 21 kartek, które poleciały sobie w świat. To tyle słowem wstępu, czas na prezentację:
Kartki proste. Ale! Tak to jest jak się na koniec zostawia takie rzeczy a później nie ma czasu na cudowanie piękności z polotem. W przyszłym roku będę mądrzejsza i zabiorę się za to dużo wcześniej :) 
Pozdrawiam Was i ślę buziaczki :*

poniedziałek, 18 grudnia 2017

TUSAL - Grudzień 2017 rok

Kochani!
Nie wiem, jak to się stało. Ale! Dzisiaj jest ostatnia odsłona TUSALa! Kiedy to zleciało? Jak? Ja nie wiem. Za nami 11 odsłon tusalowego słoika. Każda odsłona była inna, każda wyjątkowa i każda nawiązywała w jakiś sposób do tego, co działo się aktualnie w moim życiu. Dzisiaj odsłona, jakże by inaczej. Świąteczna. Fakt, że zdjęcia średniej jakości, ale brak dobrego światła nie pozwala na fotograficzne szaleństwa. W każdym razie nie ma co przedłużać, oto ostatnia odsłona słoika przed Wami:
W słoiku niewiele przybyło od listopada. Sam słoik nie został przez ten rok zapełniony. Na przyszły chyba muszę zakupić jakiś mniejszy :D Bo w przyszłym roku chyba też się będę bawić. Ale! To jeszcze do zobaczenia.
W każdym razie zabawa może i głupia, może i durna. Ale mobilizująca mnie bo zawsze chciałam zapełnić ten słoik chociaż trochę, a to wiązało się z haftowaniem ;) No i odsłony zawsze były wyzwaniem i w pewnym sensie jakimś dziennikiem tego, co się działo. Sam słoik naprawdę marnie ozdobiłam. Ale! Początek roku to był totalny brak sił i weny jakiejkolwiek ze względu na początek ciąży. Zresztą nigdy w ozdabianiu dobra nie byłam.
Dziękuję Hanulkowi za zorganizowanie zabawy i Wam za to, że byłyście tutaj ze mną i oglądałyście postępy tej "zbędnej" zabawy! A ja uciekam póki co, chociaż jeszcze się tu przed świętami pokaże. Wszystkiego dobrego na nowy tydzień! :)

PS Bombki od Reni, ale o tym kiedy indziej :)

sobota, 16 grudnia 2017

Kartka imieninowa

Kochani!
Dzisiaj przytuptałam do Was z kartką imieninową, którą zrobiłam na zamówienie sąsiadki. Zrobiłam ją przy okazji, kiedy "otworzyłam produkcję" kartek bożonarodzeniowych. Z kartkami owszem też do Was przybędę, ale to po niedzieli dopiero. W każdym razie zamówienie nie było konkretne, więc mogłam zrobić co chciałam. No i ... zrobiłam zwyklaczka, bo na tyle moja wena wtedy mi pozwoliła. A oto on, zwyklaczek na imieniny:
Szału nie ma. Ale! Jak widzicie zakochałam się w ścinkowych bazach. Genialna sprawa, naprawdę. Co do jakości zdjęć, to nie ma co mówić o jakiejkolwiek jakości. Ciemno, szaro, buro, więc zdjęcia są bardzo beznadziejne i będą jeszcze gorsze. Ale! Cóż głową muru nie przebiję :) 
Kochani pozdrawiam Was serdecznie, ślę stos buziaków przedświątecznych i do zobaczenia po niedzieli! :)

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Tag

Witajcie!
Toż to grudzień już! A i za oknem u mnie grudniowa pogoda: mnóstwo śniegu wszędzie i cały czas sypie. Dlatego też wczoraj rozpoczęłam produkcję kartek świątecznych, wszak święta tuż tuż!
Dzisiaj jednak przychodzę do Was z czymś niezimowym i nieświątecznym. Dzisiaj mam dla Was tag, który zrobiłam z okazji urodzin bloga, a który wraz z wygraną poleciał do Gosi. Pierwszy raz robiłam tag, choć od dawna mi się podobała ta forma. Przyznam szczerze, poszłam na łatwiznę i zakupiłam gotową bazę tagu w Studiu 75. Miałam problem jednak z wycięciem papieru idealnie do kształtu, dlatego wyszło nieidealnie. Ale! I tak mi się podoba. Oto tag:
Tag to fajna forma, niewielka, prosta i zawsze wdzięczna :) Nie raz pewnie jeszcze coś takiego zagości na blogu. Mam nadzieję, że i tag, i sam prezent się spodoba Gosi. A wygrana-niespodzianka w urodzinowym candy wygląda tak:
Poza tym kochani, w sobotę była u nas Małgosia, która przyniosła Ignacemu wspaniały prezent w postaci cudownego albumu jej wykonania. Kto zna prace Gosi, wie, jakie cuda potrafi zrobić. Kto ich nie zna, koniecznie musi je poznać! Bo Gosia to czarodziejka albumów. I tym razem wyczarowała prawdziwe cudo! Wszystkim pokazuję to małe arcydzieło - tym co chcą je oglądać, i tym co nie mają na to ochoty. Ja jestem zachwycona tym cudeńkiem: 
Po więcej zdjęć albumu zapraszam do Gosi na jej bloga, o tutaj. A Tobie kochana jeszcze raz niezwykle dziękuję! :*
Kochani zmykam do kartek, które już niedługo trzeba wysłać w świat. A Wam życzę udanego tygodnia! Buziaki!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...