> Mulinowanie i inne wariactwa: Wygrana w Candy

czwartek, 5 października 2017

Prezentowo

Witajcie w październiku!
Dzisiaj znów przychodzę z postem prezentowym. W ostatnich tygodniach naprawdę listonosz ma ze mną przerąbane :) Ale! Po kolei, bo się pogubimy.
Po pierwsze, znów wygrałam. Tak wiem, szaleństwo w tym roku. Wysyp wygranych. Chyba zła passa, co do wygranych minęła. W każdym razie jakiś czas temu Chaga (przedstawiać jej hafciarkom nie muszę :)) zorganizowała na swoim blogu Lniane Candy z okazji 7 lat w blogosferze. Do wygrania był len obrazkowy 32 Ct Permin of Copenhagen. Do wyboru był jeden z trzech kolorów: stalowy, miętowy i szary. Wszystkie trzy były naprawdę cudowne i aż oczy mi się zaświeciły na ich widok. I oto proszę, stałam się jedną z trzech szczęściar, które wygrały. Ja akurat wygrałam kolor miętowy. I już wiem nawet co na nim wyhaftuję. Ale! Póki co, nic nie będę zdradzać, bo na razie i tak nie ruszę z nowym haftem. W każdym razie len jest przepiękny i ten kolor powala:
Przyznaję bez bicia na zdjęciach wygląda bardzo średnio. Nie umiem uchwycić tego cudownego koloru. Wychodzi szary, więc musicie mi uwierzyć na słowo: kolor jest boski. Jeszcze raz dziękuję za wygraną!
Po drugie, znów okazało się, że blogosfera to po prostu skupisko dobrych, wspaniałych i cudownych duszyczek. Dotarły do nas kolejne gratulacje i prezenciki dla Ignacego. Od Sylwii wielka paka ciuszków i innych cudów:
Od Renaty wspaniała kartka z gratulacjami:
I od kolejnej Sylwii kartka z prezencikiem:
Dziewczyny ja naprawdę nie wiem, jak mogę Wam podziękować za te wszystkie gratulacje, prezenty, a przede wszystkim za pamięć! Jestem niezwykle wzruszona, zaskoczona, że tyle dobroci od Was do mnie przybywa cały czas, nieustannie. Dziękuję Wam wszystkim i każdej z osobna, a Ignacy przesyła wszystkim Wam buziaczki :) Jesteście wspaniałymi osobami!

PS Przepraszam za jakość zdjęć! Pogoda beznadziejna do sesji, a i mam nowy program do obróbki, i jeszcze go nie ogarnęłam za bardzo. Także przepraszam, bo na razie zdjęcia będą dość średniej jakości.

wtorek, 19 września 2017

Hej Listonoszu!

Witajcie! 
Przybiegam do Was chwalić się dzisiaj, a co! Od jakiegoś czasu ciągle puka do mnie listonosz z samymi niespodziankami! Ale! Po kolei!
Po pierwsze, ostatnimi czasy udało mi się wygrać w dwóch zabawach: Candy Kobiece Rozdanie u Judyty oraz Zabawę "20" u Jasiowej Mamy. Judyta przysłała mi śliczny zestaw od Coricamo do haftu oraz przydasie i słodkości:
Natomiast w wygranej od Jasiowej Mamy znalazły się papiery do scrapbookingu, piękne serwetki, kartka i inne cuda:
Jak widzicie szczęście do wygranych ostatnio mnie nie opuszcza! Dziękuję zarówno Judycie, jak i Joannie za wspaniałe wygrane! :*
Po drugie, chciałam Wam serdecznie podziękować za wszelkie gratulacje, miłe słowa, zainteresowanie oraz prezenty, które nieustannie od Was napływają. I tak dziękuje Agacie z całego serca. I to podwójnie dziękuję za prezent na rocznicę ślubu i prezent dla Ignacego! Jesteś wielka! Fakt do zdjęć nie załapały się słodkości, ale musicie uwierzyć, że było ich mnóstwo! 
Prezent rocznicowy
Prezent dla Ignacego
Po drugie, dziękuję Dorocie za moc wspaniałych prezentów i ciepłych słów:
Jak widzicie listonosz miał co robić :) Przepraszam za jakość zdjęć, ale pogoda nie dopisuje w tej kwestii: ciemno, zimno, mokro. Jeżeli coś pokręciłam z prezentami, czegoś zabrakło na zdjęciach, czy coś, to z góry przepraszam - mózg działa w innym wymiarze :)
Dziękuję Wam wszystkim za piękne słowa, gratulacje i życzenia! Jesteście wspaniali :) A na dniach w kolejnych postach pojawię się ze słoiczkiem TUSALowym oraz Afrykanką (wiem, ciągle o niej piszę i jeszcze z nią nie doczołgałam się :)). Pozdrawiam wszystkich i ślę moc uścisków :)

środa, 9 sierpnia 2017

A ja coś mam!

I Wam nie dam! Ale! Pokażę, a co! :)
Jakiś czas temu Kasia ogłosiła na swoim blogu (kto jeszcze nie był, zapraszam serdecznie) Motylkowe Candy, o którym więcej możecie poczytać, o tutaj. Oczywiście znając Kasię i jej twórczość nie mogłam się nie zapisać! Czułam, że Kasia przygotuje coś wyjątkowego.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że los się do mnie uśmiechnął i wygrałam w tym Motylkowym Candy! Przesyłka wraz z wygraną niedawno do mnie dotarła, więc biegnę się pochwalić i Wam pokazać, jakie cuda wygrałam. Kasia jak zwykle zachwyciła mnie swoimi pracami, które teraz mogę dotknąć i pozachwycać się na żywo. W paczce znajdowała się czekolada, zestaw do wyszywania oczywiście motylkowy, mulina, kanwa plastikowa, Aidy w cudnych kolorach, przepiękny notes (wow!), uroczy motylkowy breloczek oraz piękna, motylkowa kartka! Po prostu same cuda. Sami zobaczcie:
Jak widzicie, Kasia same wspaniałości przygotowała. Po prostu cuda! Aż mi humor się poprawił. Więc siedzę i podziwiam wspaniałości i chwalę się Wam. A Tobie kochana Katarzyno bardzo dziękuję za te wszystkie wspaniałości! :*

***
Poza tym witam wśród obserwatorów nowe osoby. Rozgośćcie się Kochani, zajmijcie wygodne miejsca i mam nadzieję, że  zostaniecie na dłużej tutaj u mnie.
Pozdrawiam Was Kochani i mam nadzieję do szybkiego zobaczenia. Na pewno za niedługo się z czymś pojawię! Buziaki!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...