> Mulinowanie i inne wariactwa: 2017

czwartek, 21 września 2017

TUSAL - Wrzesień 2017 rok

Kochani!
Przybywam, o jeden dzień spóźniona ze słoiczkiem. Ale! Jestem! Z wrześniową odsłoną tym razem. Wrześniowa odsłona w tym roku pod znakiem Maluszka, bo to wyjątkowy czas dla naszej rodziny. W słoiczku oczywiście coś przybyło, a więc i coraz mniej miejsca. Fakt, że do zapełnienia całego jeszcze bardzo daleko. Ale! Nitka do nitki i się w końcu zapełni. Nie ma co się rozwodzić, oto słoik:
Zdjęcia średniej jakości. Wiadomo, aura na zewnątrz zupełnie nie sprzyja pięknym zdjęciom. Szaro, buro, zimno, mokro, brr!
Przy okazji chciałabym podziękować tym razem Violi za cudowny prezent dla Ignacego, który dotarł do nas wczoraj. Same cudeńka w paczuszce, popatrzcie:
Kochana dziękuję za pamięć, gratulację i prezent. Niezmiennie jestem wzruszona Waszą dobrocią, tym, że jesteście! Dziękuję wszystkim! :*

wtorek, 19 września 2017

Hej Listonoszu!

Witajcie! 
Przybiegam do Was chwalić się dzisiaj, a co! Od jakiegoś czasu ciągle puka do mnie listonosz z samymi niespodziankami! Ale! Po kolei!
Po pierwsze, ostatnimi czasy udało mi się wygrać w dwóch zabawach: Candy Kobiece Rozdanie u Judyty oraz Zabawę "20" u Jasiowej Mamy. Judyta przysłała mi śliczny zestaw od Coricamo do haftu oraz przydasie i słodkości:
Natomiast w wygranej od Jasiowej Mamy znalazły się papiery do scrapbookingu, piękne serwetki, kartka i inne cuda:
Jak widzicie szczęście do wygranych ostatnio mnie nie opuszcza! Dziękuję zarówno Judycie, jak i Joannie za wspaniałe wygrane! :*
Po drugie, chciałam Wam serdecznie podziękować za wszelkie gratulacje, miłe słowa, zainteresowanie oraz prezenty, które nieustannie od Was napływają. I tak dziękuje Agacie z całego serca. I to podwójnie dziękuję za prezent na rocznicę ślubu i prezent dla Ignacego! Jesteś wielka! Fakt do zdjęć nie załapały się słodkości, ale musicie uwierzyć, że było ich mnóstwo! 
Prezent rocznicowy
Prezent dla Ignacego
Po drugie, dziękuję Dorocie za moc wspaniałych prezentów i ciepłych słów:
Jak widzicie listonosz miał co robić :) Przepraszam za jakość zdjęć, ale pogoda nie dopisuje w tej kwestii: ciemno, zimno, mokro. Jeżeli coś pokręciłam z prezentami, czegoś zabrakło na zdjęciach, czy coś, to z góry przepraszam - mózg działa w innym wymiarze :)
Dziękuję Wam wszystkim za piękne słowa, gratulacje i życzenia! Jesteście wspaniali :) A na dniach w kolejnych postach pojawię się ze słoiczkiem TUSALowym oraz Afrykanką (wiem, ciągle o niej piszę i jeszcze z nią nie doczołgałam się :)). Pozdrawiam wszystkich i ślę moc uścisków :)

wtorek, 12 września 2017

Hello World!

Witajcie!
Przychodzę do Was dzisiaj na sekundkę. Tylko po to, by powiedzieć Wam, że rodzina już jest w komplecie. Cała i zdrowa. W czwartek wieczorem na świecie pojawił się Ignacy i przychodzimy do Was dzisiaj się przywitać i przedstawić :)
Kochani! Przez najbliższy czas będzie mnie trochę mniej tutaj i u Was na blogach. Jednak jak wszystko się ustabilizuje i dojdziemy do siebie, to wrócę do Was z Afrykanką. Dziękuję Wam za wszystkie dobre słowa i gesty , które płyną od Was nieustannie! Jesteśmy wdzięczni i ściskamy Was mocno! :)

środa, 30 sierpnia 2017

Zabawa "20"

Witajcie końcem sierpnia!
Miałam do Was przyjść z jakimś haftem, ale pomyślałam, że wezmę udział w zabawie, którą zorganizowała Jasiowa Mama na swoim blogu. Idea zabawy prosta: napisać o sobie 20 faktów. Zabawa prosta i zbliża, bo zawsze człowiek dowie się czegoś nowego i  ciekawego o innych. Po więcej szczegółów zapraszam, o tutaj. Bawić można się jeszcze do jutra, więc ja zdecydowałam się rzutem na taśmę. 
Koniec gadania, oto 20 faktów o mnie:
1. W tym roku skończyłam 27 lat.
2. Z wykształcenia jestem socjologiem (o specjalizacji kryminolog) oraz pracownikiem socjalnym (o specjalizacji pracy socjalnej z dzieckiem i rodziną).
3. Obecnie robię doktorat z socjologii.
4. Miałam zostać policjantką (a później strażnikiem więziennym), ale los pokrzyżował moje plany.
5. Uwielbiam książki, szczególnie kryminały.
6. Jeszcze bardziej od książek uwielbiam zwierzęta.
7. Uczę się jeździć konno.
8. Mam psa i kota (gdyby nie reszta rodziny pewnie grono futrzaste byłoby większe).
9. Kocham kawę rozpuszczalną z mlekiem.
10. Jestem uzależniona od czekolady, pepsi i lodów miętowych Grycana.
11.  Kocham morze, niezależnie od pory roku.
12. Mieszkam na Podkarpaciu (więc do morza mam niestety daleko).
13. Zakochałam się w Hiszpanii i chciałabym nauczyć się hiszpańskiego.
14. Kocham muzykę, przeróżną! Od rapu po muzykę klasyczną.
15. Moim marzeniem jest polecieć do Kenii oraz zwiedzić Kalifornię.
16. W mojej szafie znajdziecie same czarne, szare, brązowe i białe ubrania.
17. Lubię biżuterię i mam tendencję do przesady w tym temacie.
18. Kiedyś dużo pisałam do szuflady (marzyłam o napisaniu wielu książek).
19. Strasznie boję się pająków oraz os/pszczół/szerszeni/trzmieli/bąków.
20. Staram się być realistką.
Taka o to dwudziestka o mnie. Mam nadzieję, że dowiedzieliście się czegoś nowego, może czegoś ciekawego, a może mamy coś wspólnego ze sobą :) Wszystkich zapraszam do wspólnej zabawy.

piątek, 25 sierpnia 2017

Hortensje (4)

Dzień dobry moi Kochani!
Tak sobie pomyślałam, że warto by przydreptać do Was z Hortensjami, które cały czas testuję (a właściwie to cały czas morduję to nieszczęsne tło). Nie wiem, doprawdy nie wiem, jak to się dzieje, że jeden haft to poezja, a z innymi człowiek się tak męczy. Ostatnio Wam pisałam o błędzie, który popełniłam, a który nijak nie mogłam wykryć. Błędu dalej nie naprawiłam, bo nie doszłam jeszcze do miejsca stycznego między lewą a prawą stroną. Niemniej jednak haftu przybyło dość widocznie, więc myślę sobie: "a pokażę Wam, a co!", no i jestem. 
W poprzednim poście pokazywałam Wam zdjęcia "tamborkowe" z obu stron, dzisiaj całość tego co jest już wyhaftowane. Sami popatrzcie:

Jak widzicie, jeszcze trochę zostało krzyżyków do miejsca stycznego. No i nie ma się co czarować, jeszcze trochę zajmie mi to tło zanim dotrę do samych kwiatów. Ale! Mam nadzieję, że kwiaty już będą przyjemnością, bo ich kolory zapowiadają się cudownie. Co nie zmienia faktu, że dłubanie tej monotonii może znużyć. Dlatego za niedługo na pewno wpadnę do Was z Afrykanką - tam kolory nie mają prawa się znudzić, wszak chusta to cała paleta barw :) 

***
Kochani! Dziękuję za te wspaniałe życzenia od Was! Mam nadzieję, że wszystkie one się spełnią! To naprawdę wyjątkowy czas w naszym życiu: za nami 10 wspólnych lat, przed nami narodziny Malucha, no i trzecia rocznica ślubu - wszystko w niewielkiej odległości od siebie, jakby w pakiecie :) Dlatego dziękuję Wam za te wszystkie dobre słowa, piękne życzenia! :*

poniedziałek, 21 sierpnia 2017

TUSAL - Sierpień 2017 rok

Witajcie Kochani!
Dzisiaj pogoda zdecydowanie bardziej sprzyjająca jakimkolwiek czynnością - popadało, ochłodziło się, jest zdecydowanie lepiej. Poniedziałek zaczynamy więc od kolejnej odsłony tusalowego słoika. W słoiku dość mocno przybyło nitek zarówno z Hortensji, jak i (uwaga!!) Afrykanki. Tak na chwilę, dla relaksu wrzuciłam piękną Afrykankę na tamborek. Także ten, niedługo post zarówno z kwiatami, jak i afrykańską pięknością :) A oto sierpniowa odsłona TUSALa:
Słoik w dość dziwacznej sesji. Ale! Już tłumaczę: sierpień tego roku to dość nietypowy i ważny dla mnie miesiąc. Dokładnie 10 lat temu zaczęłam budować związek z pewnym facetem, który dzisiaj jest moim mężem. Tak, parę dni temu obchodziliśmy dekadę bycia razem. Wiem, cóż to na przeciw wieczności, ale każdy rok to wspaniały czas razem, który wypełniony troskami i radościami dnia codziennego daje siłę, wiarę i optymizm na przyszłość. Wszak we dwoje możemy wszystko :) 

***
Kochani dziękuję za tyle pięknych komentarzy dotyczących kartek! Wiem, jestem ostatnio dość krytyczna wobec siebie (i nie tylko), ale spowodowane jest to kończącym się już moim odmiennym stanem. To pewnie stąd bierze się mój krytycyzm. Każdy dzień to dzień oczekiwania, niecierpliwości, radości i strachu. W każdym razie proszę o wyrozumiałość dla moich narzekań. I jeszcze raz dziękuję wszystkim za to, że jesteście, zaglądacie, zostawiacie po sobie ślad. Pozdrawiam i ślę tysiące buziaków!

środa, 16 sierpnia 2017

Kartki małe i duże

Witajcie w środku tego ciepłego tygodnia!
Dzisiaj bardzo szybko i krótko będzie, bo i brak sił, i aura nie sprzyja na pisanie, czy robótkowanie!
Dzisiaj chcę Wam pokazać dwie kartki. Obie zrobione już jakiś czas temu, jednak dopiero teraz poszły w świat, więc mogę Wam je pokazać.
Pierwsza kartka to urodzinowa kartka dla blogowej koleżanki Sylwii, która niedawno obchodziłą swoje święto. Kartka w fioletach, trochę pokombinowałam z formą. Nie wyszło tak jak chciałam, ale jest i wcale nie jest najgorzej. Sami zobaczcie:
Druga kartka trafiła bez okazji do innej blogowej koleżanki, Doroty. Kartka wyszła mi taka sobie. Tutaj też starałam się pokombinować z formą, a raczej z warstwami. Nie wyszło zupełnie tak jak chciałam. Ale! Każda próba zbliża podobnież do celu.  Nie ma jednak co narzekać. Oto kartka:
Ostatnio wizja swoją drogą, a ręce tworzą swoje. Pewnie to spowodowane jest tymi upałami i moim stanem życiowym. Niemniej jednak staram się, coś działam, sami widzicie.
Również na tamborku coś się dzieje. Nie za wiele, ale coś. Za niedługo Wam pokażę!

***
Dziękuję Kochani za komentarze, za miłe słowa i za to, że jesteście. Witam również nowe osoby wśród obserwatorów, to wielki zaszczyt, że tu jesteście! Życzę Wam wszystkim miłego, udanego i kreatywnego tygodnia!

środa, 9 sierpnia 2017

A ja coś mam!

I Wam nie dam! Ale! Pokażę, a co! :)
Jakiś czas temu Kasia ogłosiła na swoim blogu (kto jeszcze nie był, zapraszam serdecznie) Motylkowe Candy, o którym więcej możecie poczytać, o tutaj. Oczywiście znając Kasię i jej twórczość nie mogłam się nie zapisać! Czułam, że Kasia przygotuje coś wyjątkowego.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że los się do mnie uśmiechnął i wygrałam w tym Motylkowym Candy! Przesyłka wraz z wygraną niedawno do mnie dotarła, więc biegnę się pochwalić i Wam pokazać, jakie cuda wygrałam. Kasia jak zwykle zachwyciła mnie swoimi pracami, które teraz mogę dotknąć i pozachwycać się na żywo. W paczce znajdowała się czekolada, zestaw do wyszywania oczywiście motylkowy, mulina, kanwa plastikowa, Aidy w cudnych kolorach, przepiękny notes (wow!), uroczy motylkowy breloczek oraz piękna, motylkowa kartka! Po prostu same cuda. Sami zobaczcie:
Jak widzicie, Kasia same wspaniałości przygotowała. Po prostu cuda! Aż mi humor się poprawił. Więc siedzę i podziwiam wspaniałości i chwalę się Wam. A Tobie kochana Katarzyno bardzo dziękuję za te wszystkie wspaniałości! :*

***
Poza tym witam wśród obserwatorów nowe osoby. Rozgośćcie się Kochani, zajmijcie wygodne miejsca i mam nadzieję, że  zostaniecie na dłużej tutaj u mnie.
Pozdrawiam Was Kochani i mam nadzieję do szybkiego zobaczenia. Na pewno za niedługo się z czymś pojawię! Buziaki!

wtorek, 1 sierpnia 2017

Lniane Candy u Chagi

Witajcie w ten upalny pierwszy dzień sierpnia!
Dzisiaj zapraszam wszystkich do udziału w Lnianym Candy u Chagi. Do wygrania cudowne kolory lnu obrazkowego, a o szczegółach zabawy dowiecie się więcej o tutaj.
Zapraszam wszystkich serdecznie do zabawy, bo ciężko przejść koło tak cudownych nagród! Pozdrawiam serdecznie!

sobota, 29 lipca 2017

Tęczowy Kot (3)

Witajcie!
Jak zapowiedziałam, tak jestem z kolejną odsłoną Tęczowego Kota. Mimo, iż bardzo przyjemnie się go haftuje, to jakoś poziom energii do machania igłą maleje każdego dnia. Niemniej jednak coś się dzieje na tamborku. Kotek od ostatniej odsłony dość nieźle urósł. Coraz wyraźniejszy staje się jego pyszczek, no i te jego wąsy zachwycają mnie ;) Kolory pięknie odcinają się od czarnej kanwy i są bardzo optymistyczne.
Stan z końca czerwca
Jak widzicie, połowa haftu już właściwie za mną. Jeszcze trochę i kociak będzie ukończony. Generalnie, gdyby nie mój obecny stan, to pewnie kotek dawno byłby skończony, bo naprawdę bardzo przyjemnie się go haftuje - duże plamy kolorów, nie jest przekombinowany, a wyłania się naprawdę sympatyczna mordka :)
Co do Hortensji, to też się coś dzieje. Fakt, że błąd nadal nienaprawiony jest dla mnie deprymujący, no i te kolory są nużące. Ale! Po wspaniałych kolorach w kociaku, przyda się trochę wyciszenia w beżach kwiatków. Mam nadzieję, że za niedługo pokażę Wam, jak tło (tak wiem, nadal tło) rośnie w Hortensjach.
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuję za każdy pozostawiony przez Was ślad :)

środa, 26 lipca 2017

Imieninowe Candy u Kreatywnej

Kochani!
Dzisiaj zapraszam Was do wspólnej zabawy u Kreatywnej, która ma dzisiaj imieniny. Z tej okazji ogłosiła u siebie Imieninowe Candy! Szczegóły zabawy znajdziecie, o tutaj.
https://kreatywnatv.blogspot.com/2017/07/imieninowe-candy.html?showComment=1501055635790#c7469725478829176225
Wszystkich chętnych na wspólne świętowanie serdecznie zapraszam! :)

niedziela, 23 lipca 2017

TUSAL - Lipiec 2017 rok

Witajcie!
Dzisiaj nadszedł dzień, w którym po raz siódmy w tym roku, czas pokazać TUSALowy słoik. Mój słoik w porównaniu do Waszych zapełnia się dość mozolnie. Mam wrażenie, że nic tam się nie dzieje, a poziom nitek stanął w miejscu. Wrażenie to wynika pewnie z rozmiaru i kształtu słoika, bo przecież codziennie sobie coś tam dziubię igłą. Przybyło nitek z Hortensji oraz Tęczowego Kota, sami zobaczcie:
Odsłona lipcowa szara i bura mimo, iż za oknem piękne, gorące i parne lato. Staram się nie wychylać za dużo nosa z zaciemnionego, "chłodnego" pokoju. Niewiele to daje, bo gorąco i duchota mnie zalewa co chwilę. Niemniej jednak słoik nakarmiony, dowody przedstawione. Sierpniowa odsłona nie będzie się pewnie różniła od tej, a i w słoiku najprawdopodobniej niewiele przybędzie. 
Mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu zawitam tutaj z kolejną odsłoną Tęczowego Kota, który coraz wyraźniej rysuje się na czarnym materiale. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie!

sobota, 15 lipca 2017

Kartka z okazji imienin

Witajcie Kochani!
Mam nadzieję, że ten sobotni dzień spędzacie na samych przyjemnościach. Ja dzisiaj w książkach i badaniach spędzam dzień. Niemniej jednak przychodzę do Was z pewną kartką imieninową, która powstała dla mojej sąsiadki. Kartka bardzo prosta, skromna, niewymyślna. Moja kreatywność i cierpliwość ostatnimi czasy nie są na zadowalającym poziomie. Niemniej jednak kartka nawet mi się podoba. A co najważniejsze podoba się również sąsiadce. A oto ona:
Szału nie ma - ciężko było wysiedzieć przy stole i scrapować. Ale! Mam dobrą wiadomość (dla mnie najlepszą) Maluch chyba przemyślał swoje postępowanie i odpuścił mi te żebra przynajmniej trochę. Jest zdecydowana poprawa w ostatnich dwóch dniach. Mam nadzieję, że nie zapeszę :D W każdym razie nabrałam nowych mocy. Na tamborku nadal Hortensje, choć przybywa powoli. Poza tym trochę dzieje się w kocie. Też niewiele. Ale! Krzyżyk do krzyżyka i w końcu skończę oba hafty.
***
Dziękuję Kochani za komentarze, odwiedziny, wsparcie i doping - jesteście najlepsi! Życzę Wam udanego weekendu :)

środa, 12 lipca 2017

Motylkowe Candy na Krzyżykowym Szaleństwie

Kochani!
Zapraszam wszystkich do wzięcia udziału w Motylkowym Candy na Krzyżykowym Szaleństwie! Kasia z okazji swojego 800 posta zaprasza do wspólnej zabawy!
Zapisy trwają do 31 lipca 2017 roku, więcej informacji na blogu Krzyżykowe Szaleństwo.

niedziela, 9 lipca 2017

Chwalipięta

Kochani! 
Biegnę do Was się pochwalić, a co! Jakiś czas temu Renia zorganizowała Letnie Candy, na które oczywiście się zapisałam. Bo muszę Wam powiedzieć, że Renia niezmiennie zachwyca mnie swoją kreatywnością, talentem i wspaniałymi projektami. Do wygrania były same cuda: chustecznik retro, taca, ściereczka z wydrukiem do xxx, kubek termiczny z kabelkiem do auta, puszka na kawkę, dwa talarki brzozy i świeczka Ikea. Więc jak można było przejść obojętnie koło takich cudów? No nie można było. Tym razem szczęście uśmiechnęło się do mnie i wygrałam wszystkie te wspaniałości, które w ekspresowym tempie przybyły do mnie! I tak oto mam te wszystkie cuda już u siebie, sami popatrzcie:
Ponadto, Renia kochana dorzuciła herbatki/kawki, uroczy bodziak dla Malucha, śliczne serwetki i świetną kartkę (kot nie przyszedł w paczce, kot jest mój i jak zawsze nie mógł odpuścić wkroczenia na plan zdjęciowy :)). Nie mogę się napatrzeć na te piękności wszystkie! Jeszcze raz dziękuję Reniu za te cuda! A Was Kochani zapraszam na bloga Reni, bo naprawdę warto! Buziaki dla wszystkich :)

środa, 5 lipca 2017

Hortensje (3)

Witajcie!
Jestem, żyję, mam się w miarę dobrze. Żebra nadal odgięte, dlatego dzisiaj będzie krótko i na temat. 
Dzisiaj będzie o Hortensjach. Ostatni raz z Hortensjami byłam tutaj w połowie maja. A więc kawał czasu temu. Muszę jednak Was zmartwić: wcale tak wiele przez ten czas nie przybyło. Ale! To wszystko za sprawą Albumu, Tęczowego Kota i tych żeber (głównie za sprawą żeber). Niemniej jednak coś tam przybyło. 
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym się nie pomyliła w haftowaniu i nie narobiła sobie pod górkę. A co! Pomyliłam się gdzieś i za nic w świecie nie mogę dojść do tego gdzie. Dlatego też stwierdziłam, że muszę zacząć haftować po drugiej stronie, dojść do momentu stycznego i wtedy jakoś naprawić swój błąd. Gdzieś pominęłam po prostu jedną kolumienkę krzyżyków. Ale gdzie, tego nie wiem. Stąd też dzisiaj będą dwie różne perspektywy haftu. Po pierwsze to co wyhaftowałam z lewej strony, tam gdzie błąd. Po drugie moje postępy z prawej strony haftu. Taki misz-masz powstał przez ten błąd. Chcę jak najszybciej dojść do wspólnego momentu i jakoś naprawić tenże błąd. Pewnie nie będzie on nawet widoczny w efekcie końcowym. Co nie zmienia faktu, że jest denerwujący na tę chwilę. A oto postępy:
Tak było w maju
Lewa perspektywa
Prawa perspektywa
Zdjęcia jakości średniej, brak mi weny i kreatywności na wspaniałe sesje zdjęciowe. Dlatego zdjęcia tamborkowe, podczas pracy. W tle nawet załapała się moja wspaniała poducha, dzięki której mogę cokolwiek haftować. Jak widzicie, mimo dwóch perspektyw, krzyżyków nie przybyło za wiele. Idzie mi jak po grudzie, bo nadal ciężko znaleźć pozycję wygodną na dłuższą metę. Ale! Walczę i nie poddam się :)

***
Dziękuję za wszystkie komentarze, słowa wsparcia i otuchy, za wszystkie wiadomości, które do mnie piszecie. Dziękuję za to, że jesteście.
Witam również nowych, wspaniałych obserwatorów w progach mojego blogowego domu, rozgośćcie się na długo! Ślę Wam buziaki i życzę dużo weny i nowych pomysłów! :)

sobota, 24 czerwca 2017

TUSAL - Czerwiec 2017

Kochani!
Dziękuję pięknie za wszelkie komentarze odnośnie kota oraz dziękuję za tyle życzeń zdrowia! Jesteśmy zdrowi, aczkolwiek obolali :) Jesteście wspaniali :*
Dzisiaj kolejna, już szósta odsłona TUSALowego Słoika. Minęło już pół roku! Pytam się gdzie, jak? Szaleństwo w czystej postaci! W słoiku niewiele przybyło, trochę nitek z kota. Ostatni miesiąc upłynął pod znakiem scrapbookingu, a więc albumu i kartek. No a później odgięte żebra skutecznie też odciągnęły uwagę od tamborka. Sesja prosta i szybka, z różą w tle:
Jak widzicie niewiele przybyło. Mam wrażenie, że w ogóle się nie zapełnia. Ale! Coraz lepiej radzę sobie w pozycji siedzącej, więc coraz więcej krzyżyków będzie pewnie przybywać, a i ja powoli wracam do Was, na Wasze blogi :)  Życzę udanego, kreatywnego weekendu! Buziaki!

PS Odnośnie stołu z ostatniej sesji - jest stary jak świat, pomalowany resztkami zielonej farby. Kolor wyszedł trochę zielonkawy, trochę niebieskawy, właściwie nie wiadomo jaki. Ale! Sprawdza się idealnie nie tylko do zdjęć, ale i do małego biesiadowania na świeżym powietrzu :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...