Witajcie Kochani!
Środek tygodnia, u nas duszno i burzowo! A ja w końcu do Was przydreptałam. Po pierwsze, dziękuję za wszystkie komentarze dotyczących Hortensji. Dam sobie radę z tłem, wszak pokonałam swego czasu Lancelota, ale pomarudzić musiałam Wam, a co! Dziękuję za doping i wszystkie słowa!
Po drugie, dzisiaj nie będzie krzyżyków a pewna kartka. Sama nie mam wśród najbliższych żadnych Komunii i przez najbliższe lata się nie zanosi. Jednakże, pewien uroczy młodzieniec, a syn pewnej wspaniałej blogerki Agaty w tę sobotę wybiera się do I Komunii Świętej. Z tego też względu razem z mężem pomyśleliśmy, że warto symbolicznie złożyć życzenia i podarować jakąś drobną pamiątkę. Jako, że list dotarł do adresatów błyskawicznie, mogę z Wami podzielić się moim komunijnym wytworem. Kartka prosta i skromna. Tekturki tylko pomalowałam złotą farbą, żeby nadać trochę powagi i wyrazu. Chyba zaczynam się powoli przekonywać do działania z mediami, co jednak jest na razie w sferze wyłącznie teoretycznej. W każdym razie kartka powstała taka:
Prosto i skromnie. Z tego co wiem, podobała się obdarowanemu, co sam zresztą mi przekazał, a to największa moja radość :)
Uciekam Kochani, bo album już trzeci dzień leży i jeszcze się nie zrobił, a co więcej nawet się nie dociął. W między czasie coś tam stawiam krzyżyków, więc na pewno za niedługo się tu pojawię i krzyżykowo, i scrapowo. Życzę Wam udanego dnia! :)



