> Mulinowanie i inne wariactwa: Paryż

poniedziałek, 9 listopada 2015

Muszle (1)

Mając w pamięci moją pierwszą hafciarską listę życzeń na rok 2015/2016, o której pisałam tutaj, zabrałam się za robienie zakupów. Chciałam by na pierwszy ogień poszły Wspomnienia z Paryża, jednakże nigdzie ich nie mogłam znaleźć, aż dopadłam je i zamówiłam w sklepie Homecraft.pl. Niestety bardzo miły Pan zadzwonił do mnie i poinformował mnie, iż nastąpiła pomyłka i danego produktu nie ma na magazynie, a co więcej nie wiadomo kiedy będzie. Doszliśmy zatem do porozumienia, że po prostu w danej cenie wybiorę inny produkt. Na całe szczęście w tej samej cenie były  Muszle, które czekały w kolejce do haftu, zatem zamieniłam Paryż na Muszle. Sam, wzór jest trochę inny od założonego na samym początku, ale w ten sam deseń i tak samo mi się podoba. Przesyłka dzisiaj już do mnie dotarła i już nawet postawiłam pierwsze krzyżyki.
Oczywiście zestaw Dimensions pięknie zapakowany, mulina posortowana, wszystko cudownie. Jednak rozczarował mnie sam diagram, który jak dla mnie jest zdecydowanie w zbyt krzykliwych kolorach, przez co robi się trochę nieczytelny, ale damy radę.
Wracając jednak do samej przesyłki i sklepu, to obok bardzo miłej i sprawnej obsługi, zaskoczyła mnie mała niespodzianka, która dołączona była do zestawu. Mianowicie dostałam gratisowo mini książeczkę Natural Beauty firmy Dimensions, zawierające diagramy sześć pięknych wzorków. Bardzo miła niespodzianka od sklepu.
Ponadto gejsza się dłubie, teraz zaczynają się dłubać i muszle, a ja czekam na inną jeszcze przesyłkę. Jednak koniec tego gadania, czas na małą prezentację:







piątek, 30 października 2015

Moja hafciarska lista życzeń na 2015/2016

Dłubiąc gejszę, oczywiście myślami wybiegam bardzo daleko w przyszłość, na zasadzie: "oh... chciałabym wyhaftować i to, i to, tamto, to też jest piękne! wszystko chcę!". Wszystkiego się jednak nie da wyszyć, więc należy niestety zrobić selekcję wzorów. Rzecz jasna, wstępna selekcja wzorów skończyła się na wielu wzorach, bo jak tu odrzucić jeszcze to? No nie da się! Ale, przecież trzeba do tego podejść racjonalnie. Znając siebie, wiem, że jak założę sobie za dużo, to później przychodzi rozczarowanie. Dlatego też lepiej założyć mniej :)
Dlatego też moimi założeniami na czas od dzisiaj do przyszłego roku są:
1. Skończyć gejszę, którą aktualnie dłubię.


2. Wyhaftować wzór ze Złotej Kolekcji Dimensions - Wspomnienia z podróży do Paryża.

Zdjęcie z interneru
3. Wyhaftować wzór z kolekcji Lanarte - African Lady.

Zdjęcie ze strony sklepu Needleart

4. Wyhaftować wzór ptaszka z czasopisma Cross Stitcher z maja 2015 roku.

Zdjęcie z gazety Cross Stitcher

5. Wyhaftować wzór na pamiątkę ślubu - konkretny wzór jeszcze nie wybrany.

6. Wyhaftować wzór muszli z kolekcji Dimensions

Zdjęcie ze strony sklepu  Needleart

7. Zrobić zakładkę + inne maleństwa.
Zakładam, że oczywiście powyższy plan na pewno ulegnie przemianie. Chociażby dlatego, że np. zakocham się w jakimś wzorze, albo np. przestanie mi się coś podobać... No zakładam zmiany. Jednakże uważam, że plan ten i tak jest dość obfity we wzory, patrząc oczywiście na moje marne jeszcze umiejętności.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...