> Mulinowanie i inne wariactwa: Hortensje (2)

poniedziałek, 15 maja 2017

Hortensje (2)

Witajcie Kochani!
W końcu mamy wiosnę, słońce i ciepło! Wreszcie się doczekaliśmy! Od razu człowiek funkcjonuje z inną energią. I ja w końcu wracam do Was po niebycie w świecie blogowym. Na szczęście sesja zakończona, konferencja odbyta, dach w domu wymieniony, a ja mam w końcu więcej czasu na przyjemności!
Zaczęłam wreszcie haftować hortensje, które dostałam w ramach testowania wzoru dla Coricamo, a o czym więcej pisałam o tutaj. Dopiero kwiatki wpadły na tamborek, więc szału krzyżykowego nie ma. Tym bardziej, że przyznam szczerze: tło haftu jest mega nudne i monotonne. Nie jestem fanką haftowania tła. Uważam, że można tę kwestię rozwiązać inaczej, a więc dodawać materiał w kolorze, w którym chce się, żeby było tło. Zahaftowywanie tła zawsze jest dla mnie męczące, nudne i trochę bezcelowe. Również w przypadku hortensji uważam, że fajniejszym rozwiązaniem byłaby beżowa, piaskowa czy w podobnym kolorze kanwa lub len (kto, co woli). Wtedy można by wyhaftować tylko kolumnę oraz same kwiatki. Po co to tak się katować haftowaniem setek krzyżyków obok siebie w tym samym kolorze? Zawsze mam wtedy wrażenie, że w ogóle tego haftu nie przybywa, a ja stoję w miejscu, co robi się frustrujące. Niemniej jednak wzór rozpisany jest z tłem, w zestawie jest biała kanwa, więc siedzę i dłubię kolejne krzyżyki w tym samym kolorze, bo cóż innego mi zostało? To takie moje pierwsze uwagi. Mam nadzieję, że szybko uporam się z tłem i przejdę do kolorowych, pięknych kwiatów, które szybko zakwitną na płótnie! A oto pierwsze krzyżyki tła:
Jak widzicie: niewiele. Ale! Teraz będę mieć zdecydowanie więcej czasu na rękodzieło, więc i hortensje będą powstawać, i kot kolorowy się szybciej zakoloruje, i chusta Afrykanki będzie się powiększać. Dodatkowo w planach na najbliższe dni są scrapowe rzeczy, więc się będzie dziać.
***
Dziękuję kochani za liczne komentarze dotyczące Kolorowego Kociaka! Dziękuję za wszelkie słowa uznania dotyczące zarówno haftu na czarnym tle, jak i samych krzyżyków. Osobiście nie przeszkadza mi zupełnie czarne płótno, a krzyżyki (moim zdaniem) wcale nie są takie równe i idealne. Mam też nadzieję, że kolejne zdjęcia będą dzięki Wam lepsze! Jesteście wspaniali i niezwykli! Dziękuję z całego serca. Witam również nowych obserwatorów, których przybyło ostatnio trochę - cieszę się, że grono się powiększa! Życzę słonecznego, ciepłego i kreatywnego tygodnia!

***
Dodatkowo zapraszam na Letnie Candy u Reni! Zapisy trwają do 28 czerwca 2017 roku i można wygrać same wspaniałe nagrody!
 

25 komentarzy:

  1. Ewuniu cieszę się, że wszystkie inne sprawy juz za Tobą:-)
    Teraz jak zaczniesz krzyżykowac to jak halny pojdziesz:-):-)
    Co do tła to mam mieszane uczucia. W moich malwach było go od groma i tez bilam się z myślami czy wyszywać to żółte tło czy nie....ale jednak wyszyłam i nie żałuję. Haft nabrał innego wyrazu z tym tłem. Ale co prawda że to monotonne to prawda:-)
    Ściskam Cię Kochana bardzo mocno:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tła również nie lubię wyszywać, a w swojej latarni z bzami także mam jej dużo :) Świetnie ci idzie, ważne że zaczęło się coś dziać :) Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kilkakrotnie wyszywałam już duże obrazy i na szczęście trafiałam na wzory Lenart, które tak jak piszesz mają podkolorowane tło - to duże ułatwienie przy. Hobby Studio ma w swojej ofercie (pewnie nie tylko oni) tzw. kanwę marmurkową, wydaje mi się, że w tym przypadku byłaby odpowiednia.
    Niemniej idzie Ci całkiem nieźle ;) i na pewno efekt będzie wspaniały!

    OdpowiedzUsuń
  4. Efekt będzie wspaniały, co do tego nie mam żadnych wątpliwości.Fajnie,że wszystkie "trudne" sprawy masz już za sobą. Teraz tylko cieszyć się życiem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia w haftowaniu! Hortensje zapowiadają się wspaniale, więc na pewno cały trud się opłaci :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście katorga z tym tłem. Wydaje mi się zupełnie niepotrzebne w tym obrazku. Materiał w odpowiednim odcieniu lepiej by się sprawdził. Ale rozumiem, że na potrzeby testowania musisz robić zgodnie z wzorem :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  7. wspaniał zapowiedż haftu powodzenia ...
    dziekuję za udział w mojej zabawie

    OdpowiedzUsuń
  8. Tła rzeczywiście bywają monotonne, szczególnie, że nie zawsze muszą koniecznie być. W każdym razie powodzenia w haftowaniu i w candy.
    Pozdrawiam wiosennie :*

    OdpowiedzUsuń
  9. Ewuniu, pierwsze xxx są, haft zaczęty, więc teraz tylko turboigiełka i niedługo będziemy podziwiać finał.
    Trzymam kciuki :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj ja to samo nie lubię tła wyszywać.. A kochana nie myślałaś żeby wyszywać tło półkrzyżykami??

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę że dzięki temu że haftujesz tło kwiaty będą wychodzić z obrazu;)uzyskasz efekt 3d więc warto się pomęczyć.Czekam więc na kolejne odsłony haftu i życzę wytrwałości w monotonnych fragmentach.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam się na haftowaniu ale ja pewnie zaczęłabym od kwiatów. Jestem pewna Ewuniu, że sobie poradzisz i powstanie piękny obraz.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Podziwiam Cię, że podjęłaś się robić ten wzór z tłem. Po mojej jednej jedynej bezsensownie wyszywanej choince powiedziałam sobie nigdy więcej haftowanego tła. Prawda jest taka, że nie ogarniam takiej ilości krzyżów, dla mnie to stanowczo za dużo. Ja bym pewnie też zaczęła od kwiatów, potem kolumnę, a potem to bym się zastanowiła czy nie polecieć półkrzyżykami. Ale test to test. Nie ma, że boli :)
    Szacuj również za to, że ciągniesz w sumie "na raz" trzy duże hafty. I do tego każdy zapowiada się bosko. Jesteś wielka:)) Pozdrawiam Małgosia
    http://margoinitka.pl/

    OdpowiedzUsuń
  14. Kiedyś haftowałam jak leci, tło za tłem. Teraz zmądrzałam i jak nie muszę, to je pomijam. Ewuś życzę wytrwałości i cierpliwości w monotonii stawiania krzyżyków w tle. Obraz będzie piękny :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie też już za oknem wiosna, aż się chce wciąż przebywać na podwórku :) Cieszę się że w końcu będziesz mogła odpocząć i odetchnąć od obowiązków, a zająć się samymi przyjemnościami.
    Jak Ty to robisz, że masz takie równiutkie krzyżyki, ale fakt jednolite tło nie nastraja dobrze. Ja zawsze zaczynam wtedy od głównego motywu na hafcie, a tło zostawiam na koniec.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  16. Tło jak widzę niej est aż takie jednokolorowe ;) Życzę wytrwałości, bo też chcę za chwilę zobaczyć te piękne kwiaty :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ewuś, super, że uporałaś się z ważnymi sprawami. Konferencja na pewno zrobiła furorę.
    Hortensje będą cudowne.
    Buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  18. wytrwałości w haftowaniu :)), kochana jestem bardzo ciekawa finału.

    OdpowiedzUsuń
  19. Trzymam kciuki, byś się szybko uporała z tym tłem i dotarła do kwiatów. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Miłego wyszywania :) Przy większej ilości czasu wolnego powinny szybko wyrosnąć kwiaty :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Powodzenia w haftowaniu!Będzie piękna praca.

    OdpowiedzUsuń
  22. Z niecierpliwością czekam na kwiatki, bo hortensje uwielbiam, naagroda fantastyczna :) Pozdrowionka Ewuniu

    OdpowiedzUsuń
  23. Podziwiam Cię za wyszywanie tego tła, bo niestety to monotonne szczególnie, że w prawie jednolitej kolorystyce. Szkoda, że w zestawie nie było podmalowanej kanwy a np. do wyszywania tylko te ciemniejsze zarysy cieni np. półkrzyżykiem tak by było delikatniej od kwiatów.
    Czekam teraz na pojawienie się pierwszych kwiatków na kanwie ;-)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Co by nie powiedzieć, to jednak to tło jest trochę cieniowane, więc na pewno obrazek na tym zyska. Duże fragmenty jednym kolorem haftuje się dość szybko - gorzej, jak projektant zaszalał i co krzyżyk to jest odrobinę inny odcień. Urozmaicenie będziesz miała w kwiatach - może haftuj trochę tła i trochę kwiatów na zmianę?

    OdpowiedzUsuń
  25. Życzę powodzenia w wyszywaniu tła, bo dla mnie taka monotematyka kolorystyczna jest bardzo trudna. Ale zawsze można zrobić sobie koci lub afrykański przerywnik :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...