> Mulinowanie i inne wariactwa: African Lady (2)

wtorek, 19 stycznia 2016

African Lady (2)

Afrykanka rośnie powoli. Właściwie na razie nie za wiele widać, raptem trochę krzyżyków niebieskich i nic poza tym. Jednak coś się tam dzieje, coś przybywa. Jestem zaskoczona tym, że tak łatwo mi się wyszywa. Przekonana byłam po pierwszym boju oznaczenia kanwy, że wyszywanie to będzie katorga. A tu okazuje się, że wcale nie jest to katorga. Ba! Wręcz przyjemność. Przyzwyczaiłam się już do nowości - koloru czarnego - i wcale nie jest źle. Fakt, mylę się, ale na białej i innej kanwie też się mylę. Moja nieuwaga czasami przerasta mnie, więc i pruć się zdarza mi dość często. Taki to już mój urok :) W każdym razie, Afrykanka podbiła moje serce i aż mi się ręce palą do stawiania kolejnych krzyżyków :) Szkoda tylko, że doba nie ma więcej czasu. Ale nie ma co narzekać. Oto postępy:

Tak było na początku





Jak widać - przybywa :)
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę udanego tygodnia :)

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Fakt, to najważniejsze, że coś się dzieje :)

      Usuń
  2. Przybywa, przybywa, czekam na kolejne odsłony :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, to będzie coś! Znalazłam u Ciebie na blogu, jak ma wyglądać całość. Piękna kobieta się zapowiada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękna kobieta, dlatego się na nią porwałam, a w właściwie na czarną kanwę :)

      Usuń
  4. Obrazek powoli rośnie. Miłego wyszywania :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...