> Mulinowanie i inne wariactwa: Podróże małe i duże - Thassos, Grecja

piątek, 26 sierpnia 2016

Podróże małe i duże - Thassos, Grecja

Dzisiejszy post nie jest postem o żadnym rękodziele, ale jest postem o moim urlopie, z którego ostatnio wróciłam. Miałam nie pisać nic o tym, wszakże nie jestem żadnym podróżnikiem, nie prowadzę bloga o podróżach, a rękodziele. Niemniej jednak na życzenie Promyka, zamieszczam krótką relację z podróży. Kto nie ma ochoty na podróżniczy post, może go po prostu opuścić :) 

Nie jestem typem podróżnika, który pakuje plecak i rusza w świat. Nęcą mnie wycieczki, wyjazdy, poznawanie nowej kultury, odkrywanie nowych miejsc, ale nie na tyle, by spakować się i ruszyć w podróż za jeden grosz. Jestem typem ostrożnym i nielubiącym zmian, zatem z pierwszą zagraniczną wycieczką długo się nosiłam, ale wyjechaliśmy w tamtym roku. W tym roku również pojechaliśmy odpocząć. Fakt, mieliśmy nie jechać, ale jakoś nas rodzina namówiła, dorzuciła parę groszy, więc skorzystaliśmy z tego i wyruszyliśmy na grecką wyspę Thassos. W podróż ruszyliśmy z biurem podróży Itaka (również w tamtym roku lecąc do Hiszpanii, lecieliśmy z Itaką). Biuro to mamy sprawdzone i godne zaufania. Nie mieliśmy żadnych niespodzianek, ani problemów. Na miejscu powitały nas bardzo miłe rezydentki, z którymi cały czas był kontakt, które pomagały, jak potrafiły. Zatem, mogę polecić to biuro podróży bez mrugnięcia okiem :)
Generalnie wysepka Thassos to naprawdę niewielka wysepka, ponieważ podróż dokoła wyspy to jedynie ok. 107 kilometrów! Mała, piękna wysepka i generalnie mało oblegana przez turystów (a przynajmniej nie odczuwa się natłoku setek ludzi w miasteczkach i na plażach). Wyspa w większości składa się z marmuru, zatem część wybrzeża jest dosłownie marmurowa. Woda morska (Morze Egejskie) jest przezroczysta i niezwykle ciepła (chociaż to pewnie dlatego, że sierpień to miesiąc największych upałów - powyżej 30 stopni cały czas). Plaże są zdecydowanie mieszane: cześć jest kamienistych (marmurowych), a część jest piaszczystych, a właściwie brokatowych, gdyż piasek jest bardzo miałki i od marmurowych drobinek skrzy się jak brokat. Im dalej w głąb wyspy tym można rzec, że wyżej, gdyż znajdują się tam góry pokryte lasami piniowymi i gajami oliwnymi, a najwyższy szczyt ma ponad 1200 m.n.p.m.
Spytacie: co można robić na tak maleńkiej wysepce? A no wiele! Oprócz oczywiście plażowania, taplania się w ciepłej wodzie i smakowania kulinarnych, greckich przysmaków, warto trochę się ruszyć i zobaczyć malownicze zakątki. Mimo, iż wyspa jest niewielka miejsc, które warto zobaczyć jest wiele. A oto te, do których my dotarliśmy:
1. Aliki - nasz faworyt - to półwysep, który ma dwie maleńkie plaże i posiada pozostałości po starożytnych, greckich świątyniach. Ale to, co naprawdę jest warte zobaczenia, to widoki. A zatem nie ma leżenia na maleńskiej plaży, a ruszamy szlakiem dokoła półwyspu i .... zakochujemy się w każdym widoku! Naprawdę, ciężko opisać to piękno - czysta woda, marmur, słońce - trzeba to zobaczyć!
2. Giola - czyli miejsce kultowe, trochę przereklamowane, ale warte zobaczenia. Jest to naturalny basen wyżłobiony w skale. Mówi się, że basen ten jest okiem Zeusa, które miało pilnować jedną ze swoich kochanek, Afrodytę. Niemniej jednak przygotujcie się na trochę marszu i dużo turystów.
3. Panagia - malownicze miasteczko, położone w górach. Miejsce, gdzie produkuje się najsmaczniejszą oliwę i najpyszniejszy, piniowy miód (z milionem dodatków: od orzechów po pomarańcze). Miejsce, które posiada piękny ryneczek ze źródełkiem dla zakochanych.
4. Theologos - miasteczko, położone jeszcze wyżej w górach. Warto dla starej, greckiej zabudowy. Tutaj przenosimy się z dala od turystów, morza, plaży. Surowy, górski klimat, stara, grecka zabudowa, ciasne uliczki (zaledwie dwie główne drogi) i mnóstwo kóz, brykających po górach.
5. Klasztor św. Michała Archanioła - prawosławny klasztor, gdzie miłe siostry 8 godzin pracują, 8 godzin się modlą i 8 godzin śpią. Miejsce warte zwiedzenia nie tylko dlatego, że widok z placu klasztoru jest przecudowny, ale i dlatego, że w środku znajduje się słynna relikwia. A dokładnie rzecz biorąc: kawałek gwoździa, którym przybity został Jezus Chrystus do krzyża.
6. Limenas - "stolica" wyspy. Piękne, portowe miasto, w którym znajduje się muzeum archeologiczne oraz pozostałości nie tylko po agorze, ale i teatrze greckim.
7. Grecja kontynentalna - tak, dobrze słyszeliście: kontynent. A to dlatego, że od Thassos na kontynent jest zaledwie 8 km! Więc jak tu nie zwiedzić słynnego starożytnego Fillipi, które jakiś miesiąc temu zostało wpisane na listę zabytków UNESCO? Jak tu nie zwiedzić Kavali ze słynnym akweduktem Sulejmana (tego samego, o którym jest/był serial w TVP1)? Jak nie zamoczyć stopy w rzece, w której św. Paweł ochrzcił pierwszą Europejkę?  No jak? Po prostu nie da się - a warto!
Naprawdę piękna wysepka, warto przejechać się dokoła niej, podziwiać piękne widoki - jechanie samochodem przez te górskie serpentyny z widokiem na morze, a w dół tylko przepaść robi piorunujące wrażenie! Jest tam naprawdę pięknie i każdy znajdzie coś dla siebie: plaże, góry, zabytki, woda, setki tawern, sklepików! A teraz zdjęcia, na dowód, że mówię prawdę :)






















Jak tylko będziecie mieć kiedykolwiek okazję do wypoczynku na Thassos, nie zastanawiajcie się ani chwili naprawdę warto!
A teraz, na koniec przydługiej notki, pozdrawiam Was serdecznie i życzę udanego weekendu! 

8 komentarzy:

  1. Ewo, po tym co napisałaś widać, że wyjazd naprawdę się udał!
    Z pewnością podładowałaś akumulatorki :)
    Wyspa kusi pięknymi zabytkami i widokami, a Grecja u mnie na razie w sferze marzeń...

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham Grecję! Twoje zdjęcia tylko to potwierdzają :) Na Thassos jeszcze nie byłam, ale już wiem, że warto pojechać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewuniu, dziękuję ci bardzo za post specjalnie dla mnie - ale myślę, że pozostałe osoby przeczytają go z równie niekłamaną przyjemnością, bo napisałaś naprawdę wspaniałą recenzję! Ja już chce tam jechać, tylko muszę wymyślić, jak uśpić mojego męża i wsadzić go do samolotu.;)

    OdpowiedzUsuń
  4. moim marzeniem są wczasy w Grecji :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj kochana...tak się nie robi. Wchodzę na Twojego bloga a tu takie piękne i bajeczne fotki...no nie!!! A ja musze przed 5 do pracy wstać rano....a tak się rozmarzylam czytając i oglądając.
    Super wakacje miałaś:-) Ja to bym z chęcią ten Klasztor zwiedziła bo lubię takie miejsca:-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale bajeczne miejsce. Tylko pogratulować takich wakacji i takich widoków. A wspomnienia jakie będą ach...

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie, mi też się marzą wakacje pełne słońca i lazurowej wody. Bardzo dobrze, że pogoda dopisała i mam nadzieję, że odpoczęliście z mężem. Miejsca bajeczne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widoki zapierające dech! Cudownie ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...