> Mulinowanie i inne wariactwa

piątek, 14 kwietnia 2017

Wielkanocnie!

Kochani! 
Toż to już Święta Wielkanocne! To pierwsze moje święta, w którym dostałam tyle wspaniałych, pięknych kartek i tyle życzeń! Naprawdę za każdym razem zaskakuje mnie dobro, które do mnie od Was spływa! Dziękuję Wam pięknie! A to wszystkie wspaniałości, które Wielkanocny Zajączek do mnie przyniósł:
 Cudowna kartka od Ani:
Prześliczna kartka od Małgosi:
 Wspaniała kartka od dzieciaków ze Świetlicy Środowiskowej "Przyjaźń" za pośrednictwem Rudej Mamy:
 Piękna kartka od Sary:
 Śliczna kartka od Violi, a wraz z nią piękne kokoszkowe mydełko:
 Przecudowna kartka od Agatki, a wraz z nią moc prezentów:
Edit: Dotarła do mnie wczoraj popołudniu jeszcze jedna kartka, tym razem od Sylwii, a wraz z nią paczucha pełna prezentów:
Dziękuję Wam Kochani za te wszystkie piękne prezenty, kartki oraz życzenia! To wspaniałe, że jesteście, że jest tyle dobra dokoła! Dziękuję :*

***
A poza tym, przesyłam Wam wszystkim najszczersze życzenia:
Niech czas wielkanocny utrzyma nasze marzenia w mocy i wszystkie życzenia okazały się do spełnienia i aby nie zabrakło nam wzajemnej życzliwości abyśmy przez życie kroczyli w ludzkiej godności i niech symbol boskiego odrodzenia był i będzie dla nas celem do spełnienia. Wesołego Alleluja!

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Wielkanocne szaleństwo!

Witajcie Kochani!
Toż to już Wielki Tydzień, a więc Święta Wielkanocne tuż, tuż! Dopiero było Boże Narodzenie, a tu już trzeba było pomyśleć o wielkanocnych kartkach. Wiem, że większość z Was już dawno temat miała ogarnięty, ale ja oczywiście jakoś wszystko na ostatnią chwilę zostawiłam (jak zawsze!). No i wczoraj cały dzień siedziałam nad partią wielkanocnych kartek, żeby móc je już puścić w świat. Na szczęście małżonek mi pomógł trochę, to i praca poszła przyjemnie oraz szybciej :)
Nie będę się dzisiaj rozpisywać, bo dużo zdjęć będzie, więc co Was będę i swoją paplaniną zanudzać. Oto partia tegorocznych, wielkanocnych kartek:
Jak widzicie jest ich całe 11 sztuk, które już poszły w świat! Oczywiście dostałam też od Was kartki z pięknymi życzeniami. Ale! To w osobnym już poście!

***
Dziękuję Kochani za wszystko! I życzę Wam udanego tygodnia, żeby w nawale świątecznych obowiązków choć na chwilę znaleźć czas na małe przyjemności :) 
Pozdrawiam i ściskam mocno!

sobota, 1 kwietnia 2017

Hortensje (1) i prezent

Witam Was serdecznie w nowym miesiącu!
Za oknem piękna słoneczna pogoda, która pokrzykuje: "wyjdź, spaceruj, haftuj". Ja zostałam póki co przytwierdzona do komputera, nauka sama się nie zrobi. Jednak nie przychodzę do Was, żeby narzekać na ilość obowiązków naukowych! Dzisiaj przychodzę do Was z dwoma rzeczami.
Pewnie spodziewaliście się, że jednak dam radę Fuksjom i dzisiaj będzie finał, w końcu jutro mama ma urodziny. Niestety, żeby tej krótkiej tradycji stało się zadość, poległam i z tym terminem wyszywania prezentu urodzinowego. Nie wiem, dlaczego się tak dzieje! Niemniej jednak Fuksje skończę z poślizgiem, a mama będzie musiała się na razie czym innym zadowolić. Zamiast więc prężyć dumnie pierś, jaka to jestem wspaniała, bo Fuksje skończone, pokażę Wam zupełną nowość!
Jakiś czas temu Ania zaproponowała ponowny udział w testowaniu wzorów dla Coricamo. Pierwszy test był przyjemny, z Gnomkiem zakolegowaliśmy się, a więcej o tym możecie poczytać, o tutaj. Więc pomyślałam: "dlaczego nie?". I takim oto sposobem na początku tygodnia dotarła do mnie przesyłka z zestawem do haftu. Zestaw ten, to prześliczne Hortensje na tle starożytnej kolumny. Wiem, nie jestem fanem kwiatków i w ogóle fuksje nieskończone, a ja za kolejne kwiatki się biorę. Odbiło mi. Ale! Tak to już jest z uzależnieniem i miłością do krzyżyków - człowiek mało racjonalnie przecież myśli :) W każdym razie zestaw rozpakowany, pooglądany, jeszcze nie wylądował na tamborku, ale to już lada dzień. Sam zestaw to kolorowy wzór z instrukcją, 38 kolorów muliny Madeira ponawlekanych na ponumerowane bobinki, kawałek białej kanwy oraz igła. Całość prezentuje się tak:
Nic tylko brać się za pierwsze krzyżyki. Ale! Najpierw nauka, fuksje a później hortensje. 
Poza tym, chciałam znowu pochwalić się prezentem, jaki dostałam wczoraj na urodziny. Wiem, urodziny miałam prawie miesiąc temu, ale dopiero wczoraj udało się nam z Małgosią zobaczyć. Przyjechała do mnie w odwiedziny z prezentem, który składał się z samych cudowności: papierów, zawieszek, dziurkacza, wykrojników do Big Shota, słodkości i innych wspaniałości:
Oprócz prezentu, dostałam również przecudowną kartkę, która zachwyciła całą moją rodzinę. Kartka  to nic innego jak pudełeczko Pop Up Box, a Gosia jest mistrzem ich robienia. Sami popatrzcie na to cudo:
Jak widzicie piękna kartka, cudowne prezenty. A ja jeszcze raz dziękuję Gosiu za to wszystko! :*
***
Wam Kochani natomiast życzę udanego weekendu, pięknej pogody i dużo weny do tworzenia! Dziękuję, że jesteście! :)

wtorek, 28 marca 2017

TUSAL - Marzec 2017 rok

Witajcie w ten wiosenny dzień!
Dopiero co pisałam lutowy post tusalowy, a tu już kończy się marzec. Dzisiaj tusalowy post będzie w barwach wiosennych, wszak marzec to początek długo wyczekiwanej przeze mnie wiosny. W moim ogródku coś się zażółciło, a więc i łatwiej było wymyślić oprawę słoiczka. W słoiczku przybyło nitek z fuksji, bo tylko one są na tapecie i tamborku.
I tak przy okazji fuksji, to z oficjalnych, najświeższych doniesień: niestety, ale nie zdążę z kwiatami do niedzieli. Przede mną jeszcze dużo pracy, każdy krzyżyk trzeba postawić, a więc ciężko nadgonić cokolwiek. Tym bardziej, że zarówno sprawy uczelniane, jak i domowe ograniczają dobę jak się tylko da. Prezent zostanie dostarczony jak najszybciej, bo mam wielką ochotę skończyć te nie magiczne, a przeklęte fuksje :)
W każdym razie, przedstawiam Wam trzecią odsłonę TUSALowego słoika:
A teraz Kochani uciekam, bo w domu zupełny rozgardiasz: malowanie kuchni.
Życzę wszystkim miłego tygodnia: owocnego i kreatywnego :) A! I dziękuję za wszelkie wspaniałe komentarze, które piszecie. To wiele dla mnie znaczy, że tu jesteście ze mną :)

czwartek, 23 marca 2017

Kartki na urodziny

Witajcie!
Pogoda za oknem zdecydowanie nie rozpieszcza, ani nie nastraja pozytywnie. Nie mówiąc o tym, że wcale a wcale wiosny to nie widać. Dla mnie taka pogoda to kiepski humor, brak weny i siły do czegokolwiek. Niemniej jednak życie samo się nie przeżyje, a projekty same nie zrobią. Dlatego też przychodzę do Was dzisiaj z dwoma kartkami urodzinowymi.
Moja najlepsza przyjaciółka ma dzisiaj urodziny a więc oprócz prezentu dostanie od nas kartkę urodzinową w odcieniach brązu i niebieskiego. Kartkę tę robiłam totalnie bez pomysłu. Ale! Podczas cięcia papieru wpadłam na to, by zrobić ją trochę taką w stylu retro, a raczej vintage (zwał jak zwał, ma wyglądać jak stara, lekko nadgryziona zębem czasu). Podpatrując Was, bardziej doświadczone skraperki, poszarpałam trochę brzegi nożyczkami, coś tam potuszowałałm, dodałam parę gadżetów (nie mogło się obejść bez nich) i taki oto mamy efekt:
Przyznam, że nawet jestem zadowolona z tej próby i mam nadzieję, że solenizantce będzie się ona podobała. Chociaż moja mama stwierdziła, że wygląda jak niedokończona, taka niechlujna. Ale! Wiadomo: o gustach się nie dyskutuje :) 
Będąc przy mojej mamie, to jej urodziny również zbliżają się wielkimi krokami. Jak fuksje coś się dłubią, tak kartka dla niej jest skończona i czeka na wręczenie. Kartka w barwach brązu i czerwieni, prosta, najzwyklejsza. Bo wiadomo: prostota to klasyka, a klasyka to dewiza mojej mamy. Dlatego też nic nie kombinowałam i zrobiłam najzwyklejszą kartkę: 
Mam nadzieję, że ta wygląda na wykończoną i mamie się spodoba :) 

***
Kochani dziękuję za miłe komentarze i doping. Czas się kurczy niesamowicie, kwiecień za pasem, więc naprawdę nikła szansa, że zdążę z fuksjami. Ale! Walczę, nadal walczę i się nie poddaję!
Życzę Wam dużo słońca i energii w najbliższych dniach :)

czwartek, 16 marca 2017

Magiczne Fuksje (3)

Witam Kochani!
Dzisiaj mam nadzieję, że rozjaśnię ten ponury dzień moimi Magicznymi Fuksjami. Choć przyznam szczerze, średnio je lubię. Ale! Nie dla mnie, nie dla mojej przyjemności, a dla mamy. A wiadomo, czego się nie robi dla najbliższych. Idzie opornie, a termin zbliża się nieubłaganie. Jest już połowa marca, więc zakładam, że się  nie wyrobię. Chyba, że stanie się po drodze jakiś cud. Skończyłam dopiero jedną stronę, niby coś, ale przede mną jeszcze prawie trzy. Więc ciężka sprawa jak sami widzicie.
Poza tym miałam mały problem: zdjęłam kanwę z tamborka i była cała brudna! Musiałam ją szorować i nie do końca sprały się takie zacieki. Fakt, trzeba się dobrze przypatrzeć, żeby je zobaczyć, ale ja osobiście je widzę. Wyszorowałam też tamborek i mam nadzieję, że brudzić już nie będzie. Nie wiem, dlaczego się tak stało, przecież używam ten tamborek zawsze. A tu taki psikus.
W każdym razie zapraszam do oglądania postępów w zaczarowanych kwiatkach:
Ostatnio było tak


Nie jest źle, ale do końca jeszcze daleko.
Poza tym znów muszę się pochwalić, bo dotarł do mnie kolejny, piękny prezent. Wczoraj odebrałam urodzinową paczkę od  Sylwii. A w niej same cudowności: piękna ręcznie ozdobiona skrzyneczka, cudowne zakładki (uwielbiam jej zakładki), trochę zapachu i słodkości (które nie doczekały się zdjęcia), książka (porwała ją moja mama do czytania, a więc też brak jej na zdjęciu), cudne wzory od DMC, piękna bransoletka, śliczne serducha. Jednym słowem moc prezentów, które nie zmieściły się sensownie w kadrze, a więc zostały podzielone na kilka ujęć:
Kochana dziękuję Ci jeszcze raz za tak cudowny i wspaniały prezent! Nie mogę oczu od niego oderwać! Jesteś wspaniała :*
Wam moi drodzy również dziękuję za wszystkie życzenia i dobre słowa, które spływają do mnie. Jesteście wspaniali i mam nadzieję, że wszystkie życzenia się spełnią :)
A mąż puchnie z dumy na te wszystkie zachwyty nad nim i kazał podziękować Wam za wszelkie miłe słowa :)
Życzę udanych, kreatywnych i mało pochmurnych dni :)

poniedziałek, 13 marca 2017

Prezentowo :)

Witajcie w ten chmurny poniedziałek! 
Nic wiele się na razie u mnie nie dzieje. Fakt, dłubię sobie fuksje, bo muszę i to na razie tyle. Jednak dzisiaj nie przychodzę z żadną pracą, ani nawet pomysłem na projekt, a przychodzę po to, żeby się pochwalić. A co! Niedawno miałam urodziny i przyznaję szczerze, że jeszcze tak wspaniałych prezentów to nie dostałam. Po pierwsze, dostałam od Agatki oraz całej jej rodziny cudny prezent z pięknie wykonaną kartką przez Agatę i jej córkę Sarę. Gdy odebrałam prezent, to się wzruszyłam, ale i zachwyciłam. Sami popatrzcie:
Po drugie, zaskoczyła mnie moja własna, osobista rodzina, a właściwie mój małżonek, który rozporządził każdemu prezenty i je pozamawiał. I tak od mojego lubego dostałam tablicę do bigowania z trymerem, duża matę do cięcia oraz dwa wykrojniki:
Od mojego brata otrzymałam Big Shota! Zatem, jestem teraz szczęśliwą posiadaczką maszynki! Ileż wydatków teraz doszło do domowego budżetu :)
Natomiast teściowa wręczyła mi papiery oraz trochę dodatków:
Jak widzicie, urodziny były obfite w scrapowe cuda :)
Dziękuję wszystkim za pamięć i wszelkie życzenia, które do mnie od Was napłynęły! Mam nadzieję, że wszystkie się spełnią :)

sobota, 11 marca 2017

Papierowe Candy u Rudej Mamy

Moi Kochani!
Serdecznie zapraszam do przyłączenia się do Papierowego Candy u Rudej Mamy. Do wygrania wiele cudnych rzeczy, a zasady są niezwykle proste! Kto ma ochotę na papierowe wspaniałości powinien szybko ustawić się w kolejce :)
http://rudamamaijejpasje.blogspot.com/2017/03/306-papierowe-candy-u-rudej-mamy.html
Zapisy trwają do 10 kwietnia 2017 roku, przyłączcie się :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...